W domu. I oczywiście tylko pretensje. Że się nie odzywam, że jak ktoś coś do mnie powie to tylko miny robię... A co tu mówic jak jedeyne co ON mówi to "cały czas siedzisz. pewnie TAM jest to samo" A co on może o mnie wiedziec? widzimy się raz na dwa tygodnie. I potrafi mnie tylko oceniac. źle oceniac.
Jutro wracam tam. O Boże! to straszne. pierwszy raz mi się to zdarzyło, że jadąc tam, mówie że wracam, zawsze wracalam do domu a tam tylko jechałam...
Czy to znaczy że jestem dziwna i nie doceniam domu?